Szerszeń – największy bandzior na dzielni?

Bez wątpienia największy, ale czy bandzior… Trzy razy większy od osy, drapieżnik, głośno brzęczy, boleśnie żądli, poluje w dzień i w nocy. Sieje postrach wśród owadów i ludzi. Reputacja godna „seryjnego mordercy”, podsycana obiegowymi prawdami i mitami. Czy naprawdę jest się czego bać?
szerszeń europejski gryzie jabłko

Szerszeń europejski

Szerszeń europejski to największa osa społeczna w Europie. Rozmiarami dochodzi nawet do 3,5 cm, a rozpiętością skrzydeł do 7 cm. Przyznacie, że jak na owada, to całkiem niezłe „osiągi”. A że jest duży, to ma też duże skrzydła, które powodują duży ruch powietrza i dość głośne brzęczenie. Wielkie oczy i silne żuwaczki robią wrażenie, a użądlenie szerszenia bardzo boli, nieprawdaż? Jaskrawe ubarwienie to znak dla innych owadów, że nie warto z nim zadzierać. No i oczywiście żądło! Jak na przedstawiciela żądłówek i drapieżnika przystało, natura wyposażyła szerszenia w żądło z gruczołem jadowym. To za jego sprawą szerszeń budzi respekt nie tylko wśród ludzi. Choć trudno w to uwierzyć, szerszeń z natury jest łagodny i atakuje tylko w obronie kolonii lub… sprowokowany. Tylko tyle i aż tyle!

Lepiej zejść mu z drogi

Szerszeń poluje przede wszystkim na muchówki, ważki, motyle, koniki polne i pszczoły. Te ostatnie są szczególnie cennym pokarmem ze względu na „bogactwo” ula. Szerszeń nie pogardzi również słodkim co nieco. Zbiera nektar, spija soki z drzew liściastych, raczy się miodem, nadgryza owoce… Dlatego nie ma zbyt dobrej opinii wśród sadowników i pszczelarzy. Część pokarmu zjada, a resztą dzieli się z królową, larwami i młodymi robotnicami, które uwijają się w gnieździe. Brzmi strasznie? Dla owadów na pewno! Mimo niezłych „warunków” szerszenia nie należy się przesadnie bać. Jak przyleci należy przede wszystkim zachować spokój i trzymać nerwy na wodzy. Strategia ignorowania na zasadzie „w ogóle nie robisz na mnie wrażenia” jest jak najbardziej właściwa, by uniknąć użądlenia szerszenia. Jeśli właśnie delektowałeś się pyszną drożdżówką lub soczystą gruszką po prostu ją odłóż i odejdź. Z całą pewnością szerszeń nie jest zainteresowany Tobą, a słodką przekąską.

Żądło szerszenia

Żądło szerszenia jest zdecydowanie dłuższe od żądła osy czy pszczoły. Ma też zdecydowanie więcej jadu. Tak uzbrojony szerszeń, a by być precyzyjnym samica, nie bez przyczyny rządzi na „dzielni” i niewielu jest śmiałków, którzy zwyczajnie się go nie boją. W świecie owadów ma niewielu naturalnych wrogów. Choć trzeba przyznać, że w przypadku ludzi, emocje chyba biorą górę nad faktami. Użądlenie szerszenia jest wprawdzie bolesne, ale dla dorosłego (nie uczulonego na jad) człowieka śmiertelna dawka to kilkaset użądleń, które zdarzają się bardzo rzadko. Co więcej, jad szerszenia jest zdecydowanie „słabszy” niż jad pszczoły. Ma za to większe stężenie acetylocholiny – toksyny, która odpowiada za ból, dlatego baaaaardzo piecze. W starciu z szerszeniem warto pamiętać, że ten może użądlić kilka razy i rozjuszony zapewne nie poprzestanie na jednym ataku. W przeciwieństwie do pszczoły, jego żądło jest gładkie jak igła i nie pozostaje w ciele ofiary.

Na straży gniazda

Trzeba oddać szerszeniowi, że rzadko atakuje nie sprowokowany, z dala od gniazda. Zaprogramowany jest bowiem na jego obronę. Gdy gniazdo osiąga pełną liczebność – latem – szerszenie są najbardziej niebezpieczne. Pojedyncze użądlenia mogą się oczywiście zdarzyć nawet z dala od gniazda, gdy przez nieuwagę zgnieciesz, nadepniesz albo nieumiejętnie próbujesz wygonić szerszenia z mieszkania. Ręce i okolice twarzy to najczęstszy cel żądła szerszenia. Z oczywistych względów im dalej od twarzy tym bezpieczniej dla Ciebie. Miejscowe pieczenie, ból i opuchlizna to typowa reakcja miejscowa. Użądlenie przez jednego, nawet kilku osobników rzadko kończy się ciężkimi powikłaniami czy śmiercią. Zupełnie czym innym jest użądlenie osoby uczulonej na jad lub atak roju. To naprawdę może skończyć się tragicznie. Zgony spowodowane użądleniami są nagłe – ponad połowa następuje w czasie krótszym niż 1. godzina. U osób uczulonych na jad szerszenia może wystąpić ogólnoustrojowa reakcja alergiczna, prowadząca do wstrząsu anafilaktycznego, o którym szerzej pisaliśmy tutaj.

Co prowokuje szerszenia do ataku?

Szerszenie reagują na ludzki pot, intensywne zapachy, głośne dźwięki i intensywny ruch. W upalne dni, przebywając na świeżym powietrzu warto zrezygnować z mocnych perfum, których zapach może działać drażniąco na owady. Szerszenie żywią się świeżymi owocami, dlatego przebywając w sadzie, w pobliżu drzew owocowych lub na bazarku możesz spodziewać się, że szerszenie też tam będą. Nie próbuj ich odganiać, bo nie pozostaną Ci dłużne.

Gdzie szerszenie budują gniazda?

Naturalnym środowiskiem dla szerszeni europejskich są lasy liściaste. Najchętniej budują gniazda w lasach dębowych – w dziuplach drzew. To, że występują w naszych zabudowaniach zawdzięczamy… sobie. Rozrastające się miasta, rozwój terenów pod uprawy rolnicze, ekspansywna polityka budowlana ograniczyły obszary naturalnych siedlisk wszystkich zwierząt, również szerszeni. Zmuszone, przystosowały się do życia w naszym sąsiedztwie, stając się niemile widzianym lokatorem. Gniazda szerszeni znajdziemy najczęściej w miejscach osłoniętych od wiatru. Idealnie nadają się do tego podbitki dachów, dziury w elewacjach, stare altany, garaże, domki letniskowe, ale rownież nory w ziemi, budki lęgowe ptaków, czy opuszczone ule.

Życie roju szerszeni

Kolonia szerszeni ma charakter społeczności kastowej. Każdy osobnik ma ściśle określone miejsce w hierarchii i rolę do spełnienia. Królowa jest inicjatorką nowej rodziny. Jako jedyna z całego roju zimuje i z pierwszymi promieniami wiosennego słońca rozpoczyna poszukiwania miejsca na nowe gniazdo. Często słyszy się historie, że szerszenie upodobały sobie jedno miejsce i rok w rok budują w nim gniazdo. Tak, to możliwe. Z jednym tylko zastrzeżeniem – że poprzedniej jesieni strącimy stare gniazdo i miejscówka znów jest wolna. Królowa zawsze zaczyna budowę lokum „od zera” nawet w tym samym miejscu.  Opustoszałe zimą gniazdo nie stanie się nowym domem szerszeni wiosną. Mogą co najwyżej wykorzystać stare gniazdo jako materiał budulcowy. To kwestia higieny. Szerszenie nie czyszczą wnętrza gniazda. Gniazdo oczyszcza się samo – co z niego samo wyleci to wyleci… Dodatkowo, zimują w nim inne owady np. gryzki. Nie są to dobre warunki dla składania jaj i rozwoju larw.

Kres kolonii szerszeni

Jesień to czas, kiedy aktywność szerszeni stopniowo słabnie. Tegoroczny wrzesień z temperaturami dochodzącymi nawet do 26 stopni to cudowne przedłużenie czasu trwania kolonii, której kres nadejdzie, gdy temperatura spadnie poniżej 15 stopni. Pojawienie się trutni i młodych królowych zapowiada początek końca kolonii. Wylatują one z gniazda na gody. Nieprzystosowane do niskich temperatur i zdobywania pożywienia trutnie w niedługim czasie po zapłodnieniu giną. Zapłodnione, młode królowe poszukują zaś miejsca na przetrwanie zimy. Pozostałe w gnieździe robotnice stopniowo przestają wypełniać swoje zadania, głodne larwy wypadają z gniazda, a wyczerpana królowa ginie. Żywot kolonii szerszeni dobiegł końca.

Jak się pozbyć gniazda szerszeni?

Jeśli na Twojej posesji zadomowiły się szerszenie nie możesz pozostać obojętny. Oczywiście, jeśli uznasz, że gniazdo jest w miejscu, w którym nie bywają ludzie nie musisz go strącać. Tylko skąd ta pewność, że nikt nie znajdzie się, nawet przypadkiem, w tej okolicy. Jako właściciel odpowiadasz za bezpieczeństwo i w Twojej gestii leży usunięcie gniazda szerszeni. Nie oznacza to oczywiście, że musisz je usunąć samodzielnie. Na rynku dostępne są gaśnice na szerszenie o zasięgu nawet do 5m, przystosowane do użytku amatorskiego. Jeśli nie czujesz się na siłach, skorzystaj z usług firm specjalizujących się w usuwaniu gniazd szerszeni. Zrobią to profesjonalnie, skutecznie i bezpiecznie dla osób i zwierząt przebywających w najbliższym otoczeniu. Jeśli zauważyłeś gniazdo w miejscu użyteczności publicznej albo budynku, w którym przebywają osoby niepełnosprawne, starsze lub dzieci możesz zgłosić to straży pożarnej. W takich sytuacjach strażacy zajmą się usunięciem gniazda szerszeni. O tym, kiedy straż pożarna jest obowiązana interweniować i usunąć zagrożenie dowiesz się z tego tekstu.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Przeczytaj również

Odwiedź nas na FB

Informacja o plikach cookie na tej witrynie

Ta witryna korzysta z plików cookie, które służą do personalizacji i optymalizują działanie naszego serwisu. Więcej informacji znajduje się w Zasadach ochrony prywatności, a w przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia osobiste. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie.