Borelioza – choroba, która lubi wprowadzać w błąd

Borelioza jest powodem wielu nieporozumień i błędnych diagnoz. Osoby żyjące w przeświadczeniu, że cierpią np. na stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, syndromem chronicznego zmęczenia czy nawet Alzheimera chorób mogą w rzeczywistości chorować na boreliozę. Często długimi miesiącami czy wręcz latami poszukujemy wraz z kolejnymi specjalistami powodu złego samopoczucia, poddawani jesteśmy kolejny źle dobranym terapiom nie biorąc nawet pod uwagę, że źródło problemu tkwi w ukąszeniu kleszcza. Borelioza nie jest ani rzadka, ani nieistotna dla naszego dalszego życia, po przechorowaniu – to jednak jedna z najbardziej podstępnych chorób zakaźnych naszych czasów, a zarazem najmniej rozpoznana.

Oto kilka często pojawiających się opinii, które nie ułatwiają nam szybkiej diagnozy i podjęcia właściwego leczenia. Ich funkcjonowanie w zbiorowej świadomości utrzymuje się mimo kolejnych akcji edukacyjnych. A więc raz jeszcze….

Mit #1: Bez rumienia nie ma boreliozy

Rumień to najczęstszy objaw rozwijającej się boreliozy. Bywa również nazywany rumieniem wędrującym ze względu na rozchodzący się wokół miejsca ukąszenia czerwony pierścień.  To właśnie to powiększające się zaczerwienienie powinno być pierwszym sygnałem, by rozpocząć diagnozowanie boreliozy. Częste występowanie tego objawu, a także jego jednoznaczna interpretacja prowadzą do błędnego wnioskowania, że nie ma boreliozy jeśli nie ma rumienia. Tymczasem w ok. 20% przypadków boreliozie nie towarzyszy rumień. Po ukąszeniu przez kleszcza zakażeni odczuwać mogą inne objawy: gorączkę, zmęczenie i bóle mięśni i stawów.

Mit #2: Nie możesz mieć boreliozy, jeśli nie znalazłeś na sobie kleszcza.

Nie rzadko zdarza się, że choroby odkleszczowe wywoływane są przez ukąszenie kleszcza w stadium nimfy, która jest bardzo mała – mniej więcej wielkości ziarnka maku – i trudna do zauważenia. Co więcej, kleszcze odpadają po zakończeniu żerowania, więc możesz nie mieć szansy, aby je zauważyć. Wreszcie, ukąszenia kleszczy są zazwyczaj bezbolesne ze względu na środek przeciwbólowy zawarty w ślinie kleszcza. Jest więc mało prawdopodobne, abyś poczuł ukąszenie. Wniosek? To, że nie spotkałeś się z kleszczem „oko w oko” to żadne pocieszenie…

Mit #3: Nie możesz mieć boreliozy, jeśli masz negatywne wyniki testów

Negatywny wynik testów nie wyklucza w 100% zakażenia boreliozą czy innymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze. Istnieje wiele powodów takiej sytuacji. Po pierwsze, nawet dwuetapowe podejście do testowania nie wyklucza otrzymania wyniku fałszywie ujemnego. Najczęściej stosowane testy – w pierwszej kolejności przesiewowy ELISA, a następnie, gdy pierwszy test jest pozytywny, test typu immunoblot (Western Blot) są odpowiednio skuteczne na poziomie 40% oraz 80%.  

Ważne jest również, aby zrozumieć, że typowe testy na boreliozę nie wykrywają obecności samych bakterii, lecz przeciwciała produkowane przez układ odpornościowy w odpowiedzi na chorobę. Nasz organizm potrzebuje od kilku dni do kilku tygodni na wyprodukowanie wystarczającej do wykrycia ilość przeciwciał. Jeśli wykonasz test zbyt wcześnie po ukąszeniu kleszcza lub użyjesz testu, który nie jest wystarczająco czuły, możesz uzyskać wynik negatywny, a mimo to być zarażonym. Dodatkowo, niektórzy pacjenci z obniżoną odpornością mogą nie wytwarzać wykrywalnych przeciwciał i dlatego może być konieczne wykonanie testu za pomocą alternatywnej metody, takiej jak PCR.

Wreszcie, nierzadko zdarza się, że wynik testu na boreliozę jest negatywny, ale pacjent jest zarażony inną chorobą przenoszoną przez kleszcze, taką jak kleszczowe zapalenie mózgu czy babeszjoza, które mogą wywoływać podobne objawy.

Mit #4: Chorobami przenoszonymi przez kleszcze możemy się zarazić jedynie latem

Coraz bardziej prawdziwa staje się teza, że możemy zostać ukąszeni przez kleszcza nawet zimą. Jest to o tyle prawdopodobne, że zmiany klimatyczne powodują wzrost średnich temperatur i „dłuższe” lata, co pozwala kleszczom pozostać aktywnymi na dłużej. Przyjmuje się, że granicą aktywności kleszczy jest ok. 7 stopni Celsjusza.

Mit #5: Nie możesz mieć kilku chorób odkleszowych równocześnie

Termin koinfekcja czy inaczej współzakażenie oznacza jednoczesne zakażenie kilkoma chorobami. Koinfekcje towarzyszące Borrelii mogą w sposób zasadniczy zmienić obraz kliniczny choroby, utrudniając leczenie. Szacuje się, iż koinfekcje występują nawet w 80% potwierdzonych przypadków zakażenia krętkiem Borrelii. W kontekście boreliozy najczęstszym scenariuszem jest jednoczesne zakażenie zarówno tą chorobą, jak i inną chorobą przenoszoną przez kleszcze, np. babeszjozą.

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Przeczytaj również

Odwiedź nas na FB

Informacja o plikach cookie na tej witrynie

Ta witryna korzysta z plików cookie, które służą do personalizacji i optymalizują działanie naszego serwisu. Więcej informacji znajduje się w Zasadach ochrony prywatności, a w przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia osobiste. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie.